Ciekawe jak smakuje śmierć. Ocean gnijącej pustki. Głębia nicości ukryta pod płytką warstwą ziemi i drewna. Mroczna kochanka tych,którzy nigdy już nie wypowiedzą żadnego słowa. Bezdenna studnia, w której bezpowrotnie toną wszelkie pragnienia, chęci i potrzeby.
Najcenniejsza i najwytrwalsza wspólniczka pozaziemskich bóstw - bez niej niebiosa i czeluście piekielne pozostałyby niezapełnione na wieki.
Ostateczny i najsprawiedliwszy Sędzia i Kat - każdemu wymierzająca taką samą karę niezależnie od mądrości, bogactwa, sławy czy tez wiary.
Wyzwalacz łez, które przez eony napełniły Styks rwącym strumieniem żalu i rozpaczy-czasami przeglądają się w nim Ci,których podstępny Los pozostawił z krwawiącą Duszą pokaleczoną fragmentami wspomnień.
Wnikliwy obserwator tragedii i katastrof, w każdej sekundzie zajęta mrówcza pracą, za efekty której nigdy nie otrzymuje żadnej pochwały.
Mistrzyni grozy i leku, na myśl o niej przerażenie zapiera dech w piersi a myśli galopują w panicznej ucieczce przed tym co ostateczne i nieuniknione.
Perfekcyjnie dokładny mierniczy- nikt lepiej niż ona nie potrafi wymierzyć długości ludzkiego życia oraz wycenić jego wartości mierzonej smutkiem i bólem tych pozostali.
Uwielbiana przez artystów i poetów,prawdziwa i nieśmiertelna Muza, źródło wiecznej inspiracji, przerażenia i fascynacji. Myślę ,ze Apollo zapomniał o niej ze względu na fakt,ze nawet on nie chciał zbyt często wymawiać jej imienia.
Boski wirus, którym skażone było jabłko z drzewa poznania, zaprojektowany przez Boga systematyczny i nigdy nie kończący się upadek,szept Entropii stanowiący mimo całej swojej grozy nieodłączny element całej arii od początku ludzkiego świata.
To co jest jej silą jest również jej słabością. Kiedyś gdy przeminie już wszystko i wszyscy a ostatni Człowiek pod ciężarem starości wymodli jej przybycie, wówczas nawet Ona przestanie istnieć.
Och jak bardzo się ciesze,ze nie dożyję tego momentu,w którym zginie ktoś tak strasznie ważny…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz