poniedziałek, 26 listopada 2012

Jesień.

Dusząca dłużyzna bliźniaczo szarych dni staje mi w gardle ością zniechęcenia.
Wszechobecnie wilgotny chłód oblepia panoramę czasu duszącą pajęczyną obojętności.
Zredukowane do kłębistej szarości niebo odbija jedynie smutek i rezygnację powplatane w cierpkie miny nic nieznaczących dwunożnych zwierząt.

 Chwilami czarne jak węgiel kreski uciekających ptaków rysują na nim oskarżycielsko pożegnalne wzory.
 Ryczący wiatr obdziera do kości udręczone kikuty drzew, czasami w przebłysku wrażliwości słyszę jak zawodzą w tęsknocie za schnącymi na gnijącym dywanie dziećmi. 
 Lodowato mlecznogęsta mgła skrywa rozmazane kształty świata za wszechogarniającym welonem białej melancholii.
 Betonowa armia latarni pozbawionym ciepła blaskiem rzuca wyzwanie purpurowo posępnemu mrokowi.
 Kartki kalendarza bezczelnie mamią pozornym upływem czasu.Tylko kompletny szaleniec uwierzyłby, ze każdy kolejny dzień nie jest zmyślną kopia poprzedniego.
 Kroplista nawałnica zawęża horyzont do miriadów bliźniaczo nieoryginalnych pionowych strumieni.Dziwne ze chmury podobnie jak ludzie płaczą zawsze tylko w jednym kierunku.
 Ciężka i gęsta niczym ołów aura zwątpienia wypełnia pulsującą natarczywością pustkę po blednących niczym trup wspomnieniach lata.

Jestem tylko tym co czuję, cała reszta to jedno wielkie złudzenie!

Upiornie piękna ta moja jesień!

5 komentarzy:

  1. Ujmująca gra słów będąca zwierciadłem rzeczywistości. Gratuluję talentu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Milo uslyszec glos z innego Swiata.Czasami wydaje mi sie, ze nikogo tam nie ma!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miej za złe tym, którzy wolą dyskretnie obcować z Twoją twórczością niż stawiać czoła bezpośredniej wymianie myśli z Mistrzem Literackiej Iluzji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Iluzja zaklada mistyfikacje, ja tworze rzeczywistosc na nowo za kazdym razem kiedy ponownie ja definiuje.Chociaz kto wie, moze akt tworzenia jest tez najwyzsza forma aktu oszustwa, w koncu nikt nie pomylil sie bardziej niz nieistniejacy Bog tworzacy swiat pelen zludzen.

    OdpowiedzUsuń