środa, 8 kwietnia 2015

Smutek.

Śnił mi się
Smutek
Był taki miękki i puszysty
Jak dmuchawiec
Utkany
ze skrawków ciepłych wspomnień
Ukochany
zawsze wierny w trudnych chwilach
Cichy wspólnik
wszystkich nieudanych dni
Pamiętliwy posłaniec
z krainy niespełnionych marzeń

Zaginiony gdzieś
w piaskowej burzy
na pustyni codzienności

Bez niego
jestem tak strasznie
Pusty
Martwy
Nieistniejący


Nawet On mnie opuścił!


6 komentarzy:

  1. Nie ma co na niego naciskać. W końcu sam przyjdzie, tęsknota go przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie naciskam, tylko subtelnie tęsknie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwykle tego nie robię, ale tym razem wrzucam komentarz po to, żeby się uśmiechnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Umieram po kawałku każdego dnia na chorobę zwaną zwyczajnym życiem.W sumie takie umieranie jest najgorsze,nie ma w nim nic poetyckiego.

      Usuń
    2. Ja też. Ale ja lubię.

      Usuń