Dziwadełka to specyficzny stan materii składającej się z samych kwarków i wymykającej się wszelkim prawom klasycznej fizyki. Blog, który miał być zwykłym zapisem moich myśli z czasem stal się właśnie takim dziwadełkiem,czymś co wymyka się konwencji poezji i prozy. Jedna cząstka dziwadełka może przemienić cały Wszechświat na swoje podobieństwo. Jedno słowo zamienia kolejne w nigdy nieustającą rzekę myśli.
wtorek, 12 czerwca 2007
Pokora.
Oniemiałem. Zastygłem w pierwotnym zachwycie. Padam na kolana i pochylam z oddaniem głowę. Odkładam na bok dumę, hardość i odwagę. Zostałem pokonany bez walki i bez przemocy. Uwrażliwiony w jednej milisekundzie przez reakcję miliardów neuronów zamieniam się w szept zaskoczonego ciała. Rozpadam się w pył zachwytu,lęku i pokory rozdmuchiwany przez powiewy pożądania i ekscytacji. Zdumione oczy kajają się wilgocią za nadmierną odwagę, palce przeklinają się wzajemnie za ulegnięcie pokusie. Przeegzaltowane?A może to po prostu właściwa reakcja na piękno?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz