Dziwadełka to specyficzny stan materii składającej się z samych kwarków i wymykającej się wszelkim prawom klasycznej fizyki. Blog, który miał być zwykłym zapisem moich myśli z czasem stal się właśnie takim dziwadełkiem,czymś co wymyka się konwencji poezji i prozy. Jedna cząstka dziwadełka może przemienić cały Wszechświat na swoje podobieństwo. Jedno słowo zamienia kolejne w nigdy nieustającą rzekę myśli.
czwartek, 14 czerwca 2007
Technokrata.
Myślicie, ze jestem łagodnym wrażliwcem czytującym poezje do poduszki i kontemplującym przy cichym akompaniamencie płonących myśli wdzięki kobiecego piękna?Nawet jeśli czasem tak bywa, to moja refleksyjność kończy sie tam gdzie kończy sie mój własny świat.Widzicie tak naprawdę tylko jeden wymiar bardziej skomplikowanej konstrukcji, jedna stronę medalu, księżyc od jasnej, ale nie jedynej strony.Kiedy muszę zderzyć się z czymś spoza mnie,spoza mojej osobistej i prywatnej quasi arkadii to w jednej gwałtownej chwili muzy zanikają, giną wibracje, wyszukane frazy, wrażliwość i intelektualne poszukiwania.Staję nagle przed lustrem, po którego drugiej stronie stoi ktoś inny,groźny, nieporównanie mocniejszy siłą własnej dumy, niezależności i egoizmu,poszukiwacz rozwiązań skutecznych czasem aż do czyjego bólu, cynik idealny, wyznawca i wspólnik rozumu, skuteczności,siły i wiary w postęp oraz sukces.Makiaweliczny analityk ludzkich potrzeb,słabości, dążeń i motywów, szukający słabych punktów dla szponów rozumu.Studnia pomysłów mrocznych,ostrych jak brzytwa i tnących bezlitośnie zaszczepione w głębi serca zasady.Dla niego wszystko jest proste, policzalne, mierzalne. Nie ma w nim cierpliwości dla mniej błyskotliwych, wolniejszych, nieuporządkowanych i przegrywających. Patrzy na ludzi i doznania jak na strumienie danych, przetwarza je i wypluwa kiedy już są niepotrzebne. Jest pełen nieskrywanej nawet niechęci dla niedoskonałości, upadków , błędów, wszystkiego, co burzy technokratyczną wizję idealnie uporządkowanego i skoncentrowanego na rozwoju świata. Jest wypełniony i przemrożony kalkulacjami, alternatywami, scenariuszami, wizjami przyszłych zdarzeń. Prawdziwy blok mentalnego suchego lodu, mistrz ostrej i gorzkiej ironii celnej aż do bólu niechcianej prawdy. Sarkastyczny wizjoner świadomy własnej siły i wpływu na świat i innych. Ciesze się strasznie, ze ostatnio dosyć rzadko go spotykam .A jeszcze bardzie się cieszę, że rzadko tu zagląda. Może ma na coś uczulenie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz