tekst z 2007
Wierzę w gorące słowa, które pomimo wrodzonej niedoskonałości potrafią zmieniać ludzi, świat oraz pragnienia i myśli. Wierzę w szczerą i głęboką jak ocean spokoju przyjaźń opartą na cieple, oddaniu i zaufaniu. Wierzę w ludzką godność-źródło dumnych i niezniszczalnych wartości. Wierzę w dynamiczny porządek i stałą zmienność jako przejawy niezgłębionej i polimorficznej różnorodności tego świata. Wierzę w miłość palącą serce jak najgorętsza lawa, i wierzę w pragnienia od których świat wiruje słodko i obłędnie. Wierzę w prawdę –fundament tego co wieczne i trwałe. Wierzę w ludzką niezmierzoną siłę, ekspresję woli życia i przetrwania. Wierzę w walkę do utraty tchu, nawet wtedy kiedy już nie ma o co walczyć. Wierzę w potęgę i symbolikę upadku – praprzyczyny i początku zmian na lepsze. Wierzę w niewinność i naiwność – nieskalane dzieci idealizmu. Wierzę w idee, które wcale nie są cieniami na ścianach jaskini. Wierzę w Umysł i Rozum, dwa czarne anioły z tysiącem skrzydeł szeptających nieskończony hymn dla Postępu i Rozwoju. Wierzę w spokój – nawet jeśli trwa tylko sekundę pomiędzy jednym szaleństwem a drugim. Wierzę w pragnienia i cierpienie- dwie strony tego samego Księżyca. Wierzę w ciszę, potrzebną przeciwwagę dla natłoku słów. Wierzę w zbawienie, nie Kiedyś i Tam, ale Tu i Teraz. Wierzę w sprawiedliwość- kata sumień niespokojnych i nieczystych. Wierzę w wiarę niezłomną jako istotę człowieczeństwa bez względu na to czy pochodzi z Pustki czy od Boga!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz