sobota, 17 listopada 2007

Wolność.

Czas wykreowac sie na nowo.Uwolnic sie od ciezaru duszacych i ponizajacych wiezow.Palacym ogniem gniewu zniszczyc miraze nieistniejacych ogrodow.Czas na zaprowadzenie porzadku i przywrocenie moich praw w moim swiecie.Kto nie chce sie podprzadkowac moze w kazdej chwili zniknac mi z oczu.Pozostawilem w przeszlosci cale tony pylu z emocji ludzi, ktorych kiedys znalem. Mysleli, ze moja milosc i moje oddanie implikuja jakakolwiek wladze nad moja osoba.Uluda i zludzenie poczucia kontroli nad innymi ludzmi to jedna z najgorszych pulapek w jakie mozna wpasc.Mnie nie da sie kontrolowac.Jestem tak dlugo jak dlugo mam w sobie wiare i poczucie sensu tego co robie. Odbierz mi wiare i poczucie sensu a zmienie sie w bezdusznego cynika, ktoremu nawet nie bedzie sie chcialo odwrocic glowy w poszukiwaniu cieni przeszlosci. Pyl na drodze moze pobrudzic mi buty ale nie bedzie w stanie zmienic kierunku w ktorym podazam. Brzmi okropnie?Wolnosc to prawo wyboru, zawsze i wszedzie jest wolny wybor, nawet samobojca moze wybrac sznur ponad trucizne. Korzystam z mojej wolnosci, bo to wartosc dla mnie najwyzsza.Nikt nie odbierze mi mojej wolnosci i mojego zycia,nie ma takich wiezow, zobowiazan, zludzen. Nie ma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz